„Wysoka dziewczyna”: Pornografia cierpienia

„Wysoka dziewczyna”: Pornografia cierpienia

, Kantemir Balagov nie ma jeszcze 30 lat, jednak opanowania filmowej materii może mu pozazdrościć niejeden reżyser z kilkudziesięcioletnim stażem. Urodzony w 1991 roku Rosjanin zaskoczył publiczność swoją debiutancką „Bliskością” (2017). „Wysoka dziewczyna”, jego drugi film, stał się sensacją podczas tegorocznego festiwalu w Cannes i zgodnie z przewidywaniami powalczy o Oscara dla produkcji nieanglojęzycznej. Balagov rozwija w niej aspekty, które zachwyciły przy okazji jego fabularnego debiutu. Niestety, powtarza również swoje wcześniejsze błędy.,

Recenzja

„Joker”: Błazen na dworze pańskim

„Joker”: Błazen na dworze pańskim

, Ponoć ludzie żyją tu w rzeczywistości slumsu: miasto tonie pod stertami śmieci, nierówności społeczne odmawiają obywatelom „gorszego sortu” podstawowej pomocy. Kiedy miarka się przebierze, ludzie się postawią i wyjdą na ulicę, a tej lawiny nic już nie będzie w stanie powstrzymać. Wybuchają strajki, demonstracje, protesty, których ostatnią falą staną się desperackie akty przemocy. Prosty lud pragnie ściąć głowy autorytetom i ludziom u władzy, którzy czują się lepszymi od innych obywateli. W Gotham City kryzys pełną gębą.,

Recenzja

„Oficer i szpieg”: Oskarżony

„Oficer i szpieg”: Oskarżony

, Premierom jego filmów od lat towarzyszą kontrowersje, rzadko odbywają pod bezchmurnym niebem. Nie zmienia to faktu, że jednym z faworytów konkursu głównego 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji od początku do końca pozostaje „Oficer i szpieg”. Nowy film Romana Polańskiego.,

Recenzja

„Mowa ptaków”: Król jest nagi

„Mowa ptaków”: Król jest nagi

, Scenariusz „Mowy ptaków” napisał zmarły przed trzema laty Andrzej Żuławski, za reżyserię odpowiada jego syn – Xawery, któremu ojciec przed odejściem wręczył tekst ze słowami: „Zrób z nim, co chcesz”. Projekt zapowiadał się bardzo ciekawie. Połączenie energii twórcy „Wojny polsko-ruskiej” z szaleństwem reżysera „Szamanki” musiało dać koktajl wybuchowy. Szkoda tylko, że okazał się kompletnie niejadalny.,

Recenzja

„Ja teraz kłamię”: Święta prawda

„Ja teraz kłamię”: Święta prawda

, „Prawda… Czy potrafimy ją rozpoznać?”. Paweł Borowski, nie udziela jasnej i jednoznacznej odpowiedzi na kłopotliwe pytanie o to, co stanowi dziś o statusie prawdy objawionej i kto ma monopol na kreację światopoglądu zbiorowego. W filmie „Ja teraz kłamię” każdy bohater posługuje się zupełnie odmienną procedurą ustalania, co jest prawdą. To, co pewnikiem jest dla jednych, dla innych okazuje się być zupełnie nieistotne. Witajcie w świecie dezinformacji, wyobrażeń, fantazji, podejrzeń, domysłów, pogłosek i pozorów.,

Recenzja

„Pewnego razu… w Hollywood”: Kino, moja miłość

„Pewnego razu… w Hollywood”: Kino, moja miłość

, Dokładnie ćwierć wieku temu, w maju 1994, Quentin Tarantino zaprezentował światu „Pulp Fiction” i odebrał Złotą Palmę w canneńskim Teatrze Lumiere. Gdy po latach wraca na najważniejszy festiwal filmowy świata, nie obchodzi rocznicy ani uroczyście, ani hucznie. Pierwszego dnia, zaraz po wylądowaniu, pojawił się na premierze nowego filmu Yinan Diao. Kolejne podobno spędził w swojej Narni – na sali kinowej, pochłonięty tym, co przywieźli koledzy. Tarantino nie przyleciał do Cannes, by rywalizować o uwagę czy indywidualne nagrody. Zrobił to z…,

Recenzja

Wprost z Cannes! „Rocketman”: I’m still standing

Wprost z Cannes! „Rocketman”: I’m still standing

, Nie bez sentymentu oglądałem w Cannes film „Rocketman”, opowiadający o życiu i karierze Eltona Johna. Kilka lat temu, jako członek ekipy technicznej, miałem okazję pracować przy jego koncercie w Polsce. Wszystko, co działo się za kulisami przechodziło najśmielsze wyobrażenia. Backstage był miejscem uświęconym – ludzie od kostiumów, makijażu, choreografii, scenografii oraz setki innych osób zaangażowanych w to wydarzenie, uczestniczyło w magicznym rytuale. Dziś emocje odżyły, a to za sprawą filmu, który rzucił canneńską publiczność na kolana.,

Recenzja

„Ciemno, prawie noc”: Obiecanki cacanki

„Ciemno, prawie noc”: Obiecanki cacanki

, „Ciemno, prawie noc” Borysa Lankosza to zbiór porażek, potknięć, niespełnionych oczekiwań, a do tego zabawa z gatunkiem pogrążona w fatalnych skutkach. Polem tej katastrofy jest przykro przestrzelona adaptacja powieści, która doczekała się Nagrody Nike.,

Recenzja

„Kobiety mafii 2”: Baby z ferajny

„Kobiety mafii 2”: Baby z ferajny

, To się doczekaliśmy. „Kobiety mafii” powróciły i dalej nie przebierają w środkach, aby udowodnić światu, również temu przestępczemu, że to one nim rządzą. O ile pierwszy rozdział naszych dziewczyn z ferajny był nawet poukładanym, posiadającym w sobie ślad scenariusza filmem, to już druga odsłona pokazuje twórczość naszego rodzimego „enfant terrible” kina gatunkowego w zdecydowanie jego gorszej wersji.,

Recenzja

„Glass”: (Nie)zniszczalni

„Glass”: (Nie)zniszczalni

, Gdyby wytwórnię 20th Century Fox zamiast Disneya przejął Warner Bros., przynajmniej dwóch z trzech zmutowanych bohaterów “Glass” mogłoby zasilić szeregi słynnego „legionu samobójców”. Bezwzględni i nieobliczalni superbohaterowie z nowego filmu M. Nighta Shyamalana zdecydowanie bardziej przystają do mrocznego kinowego świata DC, niż do kolorowego uniwersum Marvela. Reżyser ma jednak jeszcze inny pomysł – zamiast wrzucać swoich „avengersów” w karton z nadrukiem konkretnego wydawcy, on z komiksów stroi sobie żarty…,

Recenzja